Poboli… i przestanie? Diagnostyka i leczenie SIBO i IBS

Wielu pacjentów słyszących diagnozę zespołu jelita drażliwego uznaje, że nie ma dla nich nadziei. Wpadli do worka bez dna, do czarnej dziury diagnoz, do której lekarze wrzucają każdego, kogo nie nie da sięw pełni zdiagnozować.  Inni zaś, słysząc o SIBO, zadają sobie pytania “cóż to za egzotyczna, nowa nazwa? Czy mam się czegoś bać?”.

Nie! Ten wpis kierujemy do wszystkich z Was, którym towarzyszą objawy IBS/SIBO i zastanawiają się co dalej… Zostań z nami i zapoznaj się z tym wpisem, by dowiedzieć się, jak najlepiej możesz sobie pomóc. A jeżeli chcesz poznać czym ISB i SIBO w ogóle jest, jakie są ich objawy, zachęcam do zapoznania się z moim poprzednim wpisem na blogu (kliknij tutaj).

Po pierwsze – obserwuj

Wielu moich podopiecznych, zmagających się z dolegliwościami układu pokarmowego albo wstydzi się o nich mówić, albo uznaje je za normalne. „Taka już moja uroda” to stwierdzenie, które pada nazbyt często w moim gabinecie. Choć pacjenci nie skarżą się często na bóle nie do zniesienia, to standard ich życia cierpi przez objawy takie jak wzdęcia, biegunki, zaparcia, gazy, bóle brzucha i uczucie przelewania. 

Jeśli zastanawiasz się, czy i Ciebie dotyczy IBS lub SIBO, zacznij od obserwacji swojego organizmu. Czy odczuwasz dolegliwości, które wymieniłam w poprzednim wpisie na ten temat? Jeśli tak, to jak często? Czy są one poprzedzone konkretnym posiłkiem lub spożyciem jakiegoś produktu? A może często wiążą się ze stresem? Polecam zapisywanie swoich wniosków, choćby w telefonie, by kiedy przyjdzie pora, móc odpowiednio połączyć obserwacje i skonsultować je ze specjalistą. Wyniki badań nie są w pełni wartościowe bez zestawienia z nimi objawów. Stąd, Twoje obserwacje znacząco ułatwią lekarzowi i diagnozę, jak i dobór dalszego postępowania. 

Po drugie – nie bój się lekarza

Lekarz? Po co od razu lekarz? Samodiagnozowanie się z wujkiem Google może nam przynieść więcej szkody niż pożytku, a zażywanie garści suplementów może tylko pogorszyć sytuację. Współpraca z lekarzem, do którego mamy zaufanie (to szalenie ważne!), pozwoli nie tylko potwierdzić lub wykluczyć diagnozę, ale również znaleźć przyczyny choroby. To bardzo istotne zwłaszcza w przypadku SIBO, które de facto  jest tylko zespołem objawów i następstw innych problemów zdrowotnych. I tak, bez zrozumienia co je spowodowało oraz zaadresowania tego problemu, szanse na pełne zdrowie maleją. Pełna zaufania współpraca z lekarzem obejmuje czasem długą listę badań. Te mają za zadanie wykluczyć wiele poważnych schorzeń jak np. zespół Leśniowskiego-Crohna, którego objawy są często podobne do SIBO

Ponadto, będąc samemu sobie lekarzem i diagnostą, możemy dać przekonać się do testów, które w wielu przypadkach nie mają nic wspólnego z nauką i nie wniosą nic nowego do diagnozy i leczenia. W tym miejscu polecam doskonały tekst Damiana Parola, świetnego dietetyka, który obala jakże słynne i popularne testy na nietolerancje pokarmowe, których nie warto wykonywać (link). Jak pisze Damian  “Jedyną chorobą, w leczeniu której pomocne są testy IgG, jest na chwilę obecną rzadki syndrom zbyt ciężkiego portfela”. 

Wszystkie badania powinny być zalecone przez lekarza. Najczęściej zaczyna się od testów tak podstawowych jak morfologia, czy CRP, przechodząc następnie do badań, które pozwolą wykluczyć inne schorzenia, w tym: kalprotektyna (marker stanu zapalnego), badania w kierunku celiakii, pakiet tarczycowy, badania kału w kierunku zakażeń pasożytniczych i bakteryjnych. Dodatkowo, kluczowy może się okazać test oddechowy w kierunku SIBO – te może występować aż u 30-85% osób cierpiących na IBS. Aby test oddechowy był miarodajny, powinien być jednak wykonany metodą wodorowo-metanową. W przypadku testu wodorowego…. Do takiego testu co najważniejsze należy się odpowiednio przygotować zgodnie z instrukcjami instytucji go wykonującej.

Po trzecie – leki to czasem najlepsze wyjście

Choć jako naród nie mamy sobie równych w liczbie spożywanych leków i suplementów, to istnieje wiele sytuacji, w których te mogą znacząco i na długo poprawić komfort naszego życia. Tak też jest np. w przypadku IBS i  SIBO. Lecząc i zespół jelita nadwrażliwego, i  przerost flory bakteryjnej jelita cienkiego liczy się holistyczne podejście, które łączy zarówno antybiotyki, suplementy, jak i dietę. A protokół leczenia, w którym brakuje choćby jednego z tych elementów, będzie dużo mniej skuteczny. Nie bój się więc recepty, bo ta może być zapowiedzią poprawy komfortu życia. Na tej najczęściej zobaczysz ryfaksaminę – to nowoczesny antybiotyk, którego substancja czynna wchłania się w mniej niż 0.1%, dzięki czemu lek ten ma znikome skutki uboczne. A działa on na szerokie spektrum bakterii, eliminując ich nadmiar.

Według metaanaliz badań, najlepsze rokowania ma połączenie antybiotykoterapii z probiotykoterapią – ma 85.8% skuteczności [1]. Jednak stosowanie probiotyków w SIBO i IBS wydaje się być nadal bardzo kontrowersyjnym tematem, głównie ze względu na brak wystarczającej liczby dobrej jakości badań klinicznych i jednolitego podejścia specjalistów. Coraz częściej słyszy się o stosowaniu m.in. szczepu Lactobacillus plantarum 299v oraz probiotyków z rodzaju Bifidobacterium, które osiągają obiecujące wyniki w badaniach, powodując obniżenie częstotliwości oraz nasilenia objawów u pacjentów. [2, 3]

Po czwarte – co poza lekami?

Farmakoterapia, choć kluczowa, sama nie rozwiąże problemów. Wiele chorób wymaga zmiany stylu życia, który wesprze nie tylko rekonwalescencję, ale również zapobiegnie nawrotowi dolegliwości. W IBS i SIBO istotna jest przede wszystkim odpowiednia dieta. Świetne rezultaty przynosi dieta low FODMAP, wokół której powstają przepisy z naszego bloga. Więcej o założeniach tej diety, produktach dozwolonych, ograniczonych i wyeliminowanych już za tydzień.

Co poza dietą? Zatroszczenie się o zestaw czynników, które ja nazywam ogólnie „higieną życia”, czyli odpowiednio długi sen, praca nad radzeniem sobie ze stresem, jedzenie w spokoju i skupieniu. Wszystkie te obszary jeżeli zaniedbane , nasilać będą dolegliwości i zwiększać szansę nawrotu choroby. A o nich więcej już niebawem na blogu. 

Tak jak każdy z nas jest inny, tak i przyczyny i objawy mogą się różnić. Dlatego też nie zwlekaj, obserwuj i zatroszcz się o siebie. A jeśli masz jakieś pytania, daj znać!

Do usłyszenia!

Gosia

Źródła:

[1] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28267052/ 

[2] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11711768/ 

[3] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/21418261/

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *